logo

GRYNAPLUS

Ładowanie...

grynaplus
icon-badge

Blog

Znajdują się tu wszystkie artykuły napisane przez naszych użytkowników!

9

Iwo6443431

6 miesięcy temu

Assassin's Creed Valhalla Recenzja

Podczas gdy wielu fanów wyznaczyłoby starożytny Rzym jako kolejne miejsce, w którym Assassin’s Creed będzie podążać za Egiptem i Grecją, nie możemy narzekać na decyzję Ubisoftu, by przeskoczyć nas dalej w historii, umieszczając swoją flagę w erze Wikingów. Pod wieloma względami Assassin’s Creed: Valhalla wydaje się być kulminacją tej odnowionej trylogii; rozległa epopeja, która obejmuje zarówno nowo odkryte wpływy zachodniego RPG, jak i podstawowe DNA serii w jednym ogromnym niedźwiedzim uścisku.

Przedzieraliśmy się przez Assassin’s Creed: Valhalla, ale jak łatwo się domyślić, jest to kolejny wielki wpis w serii i jeszcze nie skończyliśmy grać. Dlatego jest to bardzo w toku i chociaż zbadaliśmy wiele z tego, co ma do zaoferowania Valhalla – zarówno pod względem ustawień, jak i systemów rozgrywki – nie jesteśmy gotowi wydać ostatecznego werdyktu, ale nadal chcieliśmy się podzielić nasze wrażenia z gry w dniu premiery.

Tempo zawsze było problemem dla serii Assassin’s Creed, przynajmniej w tych godzinach otwarcia. Łatwo było to przeoczyć, gdy po raz pierwszy eksplorował Ziemie Święte oczami Altaira lub obserwował, jak Ezio dorasta ulicami Wenecji, ale od tego czasu widzieliśmy, jak franczyza ułożyła się w znajomy wzór. W miarę jak Ubisoft próbuje tworzyć nowych bohaterów w każdej nowej grze, jesteśmy zmuszeni przyjrzeć się ich oryginalnej historii, czekając, aż koła treningowe znikną. Valhalla jest pod tym względem bardziej wyrozumiała, od samego początku zanurzając graczy w sagę Wikingów o zdradzie.
Nie będziemy tutaj wchodzić w szczegóły, ale Eivor i ich towarzysze niedługo wyruszą w podróż do Anglii. To jest moment, w którym gra naprawdę się toczy, za jakieś dwie do trzech godzin, ale możesz swobodnie zwiedzać Norwegię, ile chcesz, zanim wyruszysz w rejs. Eivor (która może grać jako mężczyzna lub kobieta, co pozwala ci się zmieniać w dowolnym momencie) ma ognisty temperament, ale jest związany honorem ze swoim bratem i klanem. Stanowczy, ale uczciwy i lojalny wobec bogów, ale z wystarczającą ilością swobody, aby gracze mogli wszczepić własną osobowość.

Kiedy seria została skutecznie zrestartowana w 2017 roku wraz z Assassin’s Creed: Origins, widzieliśmy, jak Ubisoft zburzył te filary rozgrywki, które stały od ponad dekady. Assassin’s Creed: Valhalla wkracza jeszcze głębiej w świat gier takich jak Skyrim i Wiedźmin, dzięki bardziej rozpoznawalnej scenerii średniowiecza i głębszej sieci mechaniki RPG.

Powiedziawszy to, Ubisoft próbował trochę wrócić do siebie, ponownie wprowadzając możliwość wtapiania się w tłum i zabijania postaci bossa jednym, dobrze wymierzonym wypadem przy użyciu ukrytego ostrza Eivora.

Jeśli grałeś w Origins lub jego ukochaną kontynuację, Assassin's Creed: Odyssey, poczujesz się jak w domu, łącząc ataki z ukrycia, dystansowe i w zwarciu, najeżdżając klasztory i przenosząc łupy z powrotem do swojej osady, obserwując ją stale rosną i zdobywają wpływy z biegiem czasu.

Najsłabszym ogniwem w tym trójkącie jest walka w zwarciu Walhalli. Chociaż w ofercie jest wiele rodzajów broni (z dziwacznymi kombinacjami, takimi jak możliwe użycie podwójnych tarcz), ataki są powolne i pozbawione finezji. Ubisoft wyraźnie dążył do systemu walki bardziej opartego na umiejętnościach, ale uniki, parowania i bloki są zbyt powolne. To więcej niż liczba postaci walczących jednocześnie – jest to bardziej chaotyczne niż filmowe. W rezultacie najlepiej bawiliśmy się, gdy zmniejszaliśmy poziom trudności i dziko siekaliśmy, odrzucając bardziej błyskotliwe umiejętności bojowe Eivora.

Zarówno Norwegia, jak i Anglia zostały oszałamiająco odtworzone. Są to rozległe, ale ruchliwe krajobrazy, które olśniewają pierwotnym, naturalnym pięknem, gdy galopujesz i żeglujesz przez nie.

Recenzowaliśmy grę przede wszystkim na PlayStation 4, kręcąc i stukając kciukami, cierpliwie czekając na możliwość aktualizacji do wersji na PlayStation 5, ale mieliśmy też dostęp na Xbox Series X. Choć wygląda równie dobrze jak można się spodziewać po najnowszej serii na PS4 Pro i działa dobrze, jest zdrowy krok naprzód w zakresie rozdzielczości i liczby klatek na sekundę z konsolą nowej generacji. Czasy wczytywania są krótsze, skracając się do około 10 sekund, gdy Eivor stoi w wodnej pustce, podczas gdy świat jest ostry i ostry w 4K i działa z celem 60 FPS. Jedynymi prawdziwymi skazami są lekkie, ale zauważalne wyskakujące okienka środowiskowe i fale zrywania ekranu, które wydają się pojawiać częściej podczas przerywników filmowych, ale czasami mogą się również zdarzyć podczas zwykłej rozgrywki.

Moim zdaniem, fajna gierka na zabicie nudy i na poświęcenie na nią swojego czasu. Polecam

0 Komentarzy

© Copyright GrynaPlus.pl 2018-2022