logo

GRYNAPLUS

Ładowanie...

grynaplus
icon-badge

Blog

Znajdują się tu wszystkie artykuły napisane przez naszych użytkowników!

8

VirtusDno

10 miesięcy temu

Recenzja gry: Green Hell

Recenzja gry Green Hell

 

Green Hell próbuje przedstawić walkę o przetrwanie w amazońskiej dżungli, opowiadając jednocześnie tajemniczą historię. Czy to możliwe? Recenzenci oryginalnej wersji na PC powiedzieli, że tak. Teraz możemy zobaczyć, jak wygląda wersja konsolowa. Oto recenzja gry wydanej na PlayStation.

Green Hell pojawiło się na PC w sierpniu 2018 roku w ramach wczesnego dostępu. Właściwa premiera miała miejsce we wrześniu 2019 roku wciąż tylko na PC. Największym minusem poprawionego tytułu jest rozgrywka, która może być frustrująca, ponieważ łatwo zginąć. Pojawiają się również zarzuty, że korzystanie z systemu tworzenia przedmiotów nie jest konieczne do przetrwania w dżungli. Doceniono jednak sposób, w jaki został stworzony świat gry klimat i fabułę, jaką zaserwował.

W kwietniu została wydana bezpłatna aktualizacja wprowadzająca tryb współpracy. Kilka miesięcy później wersja produkcyjna pojawiła się także na konsoli Nintendo Switch. Jednak zanim Green Hell wypuścił grę na rynek non-PC, sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. Widać też, że gracze otrzymują znacznie bardziej entuzjastyczną produkcję, ale nie jest to nowa sytuacja. Dzieło polskiego studia Creepy Jaryło również jest nominowane do nagrody Central and Eastern European Game Awards w kategoriach najlepsza gra i najlepszy projekt. Teraz możemy przetestować grę na PlayStation.

 

 Witamy w dżungli 

Green Hell zaczyna się od samouczka, który wprowadza nas w fabułę i wprowadza nas w podstawy przetrwania. Wcielamy się w Jacka Higginsa słynnego antropologa, który opublikował książkę o rdzennych mieszkańcach amazońskiego lasu deszczowego. Poszedł do dżungli z żoną, która chciała poznać plemię Yashica. Mia podróżuje samotnie na obrzeża ich wioski i wkrótce traci trop, a kontakt z nią zostaje zerwany. Teraz celem naszego bohatera jest odnalezienie ukochanej osoby.

Fabuła nie jest mocną stroną Green Hell, ale może być świetną zabawą. Przedstawiony temat wydaje się prosty, ale problem szybko się komplikuje. Twórcy przygotowali dwa różne zakończenia, ale droga do nich wiodąca jest związana tylko z jednym szczegółem. Jedyne wybory, jakich dokonujemy to wybory, których dokonujemy w przyszłych rozmowach. Jednak pisanie czegoś więcej może zbyt wiele ujawnić i zepsuć radość innym. Pozwolę sobie wspomnieć, że jest kilka rzeczy, które nie mają sensu, ale osobiście nie zauważyłem tego, dopóki nie skończyłem scenariusza. Jednak śledzę fabułę z takim zainteresowaniem, że jestem ciekawa co dalej.

 

Ciekawą opcją jest możliwość zabawy w trybie kooperacji z maksymalnie 4 osobami. Możesz utworzyć sesję dla publiczności lub dla wybranych osób. W ten sposób gra działa znacznie wydajniej, przez co nie tylko możemy mieć co najmniej 2 razy więcej zasobów, ale oczywiście wszystkie starcia są łatwiejsze. Dopóki gospodarz jest przy życiu, zabawa się nie kończy. Jeśli postać gracza zginie, to po chwili wróci do życia, ale z pustym ekwipunkiem. Nawiedzone przedmioty lądują na ziemi w miejscu śmierci. Inni gracze również mogą pomóc w utrzymaniu naszych postaci w dobrej formie choćby po to, by pozbyć się naszych pijawek. Ważne jest, aby gracze natychmiast dołączyli do serwera, więc nie musisz się nawzajem przeszukiwać.

 Green Hell oferuje kilka poziomów trudności, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Udało nam się wybrać tryb bez żadnych zagrożeń i tak skupiliśmy się na dotarciu do fabuły. Dla fanów wyzwania jest tryb przetrwania, w którym musisz naprawdę zwracać uwagę na wszystko, co robisz: monitorować stan swojej postaci, brać pod uwagę wiele agresywnych stworzeń z oryginalnej wersji. Do wyboru jest również tryb niestandardowy, w którym możemy dostosować wrażenia, z jakimi mamy do czynienia. Grałem na średnim poziomie trudności (poziom ustalony przez twórcę jako optymalny) i na starcie miałem tylko problemy z przetrwaniem. Nie wiem jak znaleźć czystą wodę i jak wyleczyć niektóre choroby. Kiedy w końcu nauczyłem się radzić sobie z rzeczami, byłem prawie nie do złamania.


Problem polega na tym, że samouczek jest zamazany, podpowiedzi dostępne w instrukcji, a na końcu zamazany jest interfejs. Brakuje również kilku mechanik. Wodę do picia można uzyskać gotując brudną wodę, ale do tego potrzebna jest butelka wody i pojemnik (jak pół kokosa lub garnek). Nie ma innego wyjścia jak nabrać brudnej wody do garnka i podpalić. Zamiast tego musimy połączyć to z nalaniem wody do zbiornika na wodę, ustawieniem garnka na ogniu, a następnie wlaniem brudnej wody. Najprościej więc po prostu zalać połówki kokosa wodą deszczową kładąc je na ziemi. Jednak napotykamy wyżej opisane problemy na przykład, gdy chcemy zrobić zupę z żółwia. Niepotrzebne utrudnienie, zwłaszcza że w dżungli znajdziesz wiele statków, jednak nie będziesz mógł wchodzić w interakcje.

 System tworzenia przedmiotów lub oglądania ran ciała również nie jest zbyt intuicyjny i dlatego trwa dłużej niż zwykle. Mimo że spędziłem w grze ponad 20 godzin przed ukończeniem fabuły, to nadal marnowałem czas w późnej fazie gry z powodu niemożności stworzenia przedmiotu patrząc na kończyny. Kiedy nie mam tego, czego potrzebuję, to muszę wyjść z menu, przełączyć się do innego menu, utworzyć je i wrócić. Irytujące, zwłaszcza że ​​pogoda jest tak ważna. Jest to istotne zwłaszcza po ataku pumy i silnych zadrapaniach, gdy postać szybko krwawi.


Nieco lepszy jest sposób budowania, w którym wybieramy z notatnika pożądaną konstrukcję, umieszczamy jej szkielet i dostarczamy niezbędne materiały. Powinieneś wiedzieć, że jedynym sposobem na zapisanie gry (przynajmniej normalnie) jest zbudowanie schronienia. Może to jednak zająć dużo czasu, ponieważ do najprostszego również potrzebujemy trochę zapasów. Przed zrobieniem chaty i rozpaleniem ogniska jak początkujący nasza postać traci dużo energii, a surowe jedzenie po prostu się zepsuje. W rezultacie początkowa część była trudna i głównie obwiniam samouczek i nieprzejrzystość wszystkich wskazówek, które się w nim znajdują. Możesz zarzucić mi, że trzymam się wskazówek w grze o przetrwanie, co jest z natury trudne. Jednak wszystkie wskazówki i instrukcje powinny być dobrze zrobione i wszystko jasno wyjaśniać. Oczywiście stopniowo.

 

 recenzji i opinii o grze Green Hell. Zwierzę z amazońskiej dżungli 

 Green Hell również ma problemy z pewną surowością, jeśli chodzi o walkę i eksplorację. Rozgrywane bitwy można zobaczyć przy pierwszej okazji. We wzorowej walce z pumą moje ciosy zwykle go nie trafiają, chociaż to co widziałem, wyraźnie na to wskazuje. Ewentualnie gra może na chwilę zablokować, a następnie pokazać mi, że drapieżnik oddala się ścigany przez moje ciosy. Jest też taki punkt, że mój łuk jest bezużyteczny i nie mogę przełączyć się w tryb celowania, a kiedy próbuję zmienić broń te nie znikają. Walczymy jednak stosunkowo rzadko, więc ta kwestia nie przeszkadza nam zbytnio.


Utykam też między skałami lub umieram, gdy spadam z niskiej wysokości. Każdy skok pochłania dużo energii, więc eksploracja może być żmudna i mówię o prostych sytuacjach takich jak skakanie na małą skalę stojącą na drodze lub z wody. Regularnie widuję też zwierzęta, które utknęły na drzewach na co narzekam, ale łatwo jest zdobyć jedzenie i kości, aby zrobić przydatne ostrza. W końcu takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.

Niewiele jest zwierząt zamieszkujących amazońską dżunglę Creepy Jar. Nie reagują też na siebie. Byłem świadkiem sytuacji, w których kapilara pchała grzechotnika i nic mu to nie dało. Jeśli więc natkniemy się na drapieżnika, będzie on zainteresowany tylko naszą osobowością. Trochę szkoda, ale znowu nie spodziewałem się Red Dead Redemption 2 po tym tytule. Dżungla jest jednak dobrze pokazana zaczynając od tego, jak wygląda, a kończąc na dźwięku. Osoby bardziej podatne na uszkodzenia przez owady mogą odczuwać dyskomfort, gdy ich słuchawki ciągle brzęczą. Szkoda, że ​​przestrzeń dźwięku nie wchodzi w rachubę. Kilka razy zauważyłem, że gra nie mówi skąd dochodzi dźwięk, ale nie przeszkadza mi to zbytnio.

 

 Recenzje gier i opinie. Leech Away 

 Trochę narzekam, ale walka o przetrwanie w tym tytule może zająć Ci wiele godzin. Niektórym zajmuje mniej czasu, innym trochę więcej. Dzieje się tak, ponieważ wszystko musimy znaleźć sami. W grze dostępna jest mapa (więcej do dodania z czasem), a nasz Jack Higgins ma smartwatch, który może pełnić funkcję kompasu. Główny bohater zaznacza tam również ważne miejsca, więc gdy nauczymy się korzystać ze wszystkich tych przedmiotów, to się nie zgubimy. Gorzej jest na początku, kiedy nie masz jeszcze karty.


Gra oferuje kilka ciekawych rozwiązań jak chociażby wspomniane „inteligentne zegarki”, które poza współrzędnymi pokażą również czas czy stopień makroelementów w ludzkim ciele. Uwielbiam też ideę leczenia, która przypomina Metal Gear Solid 3: Snake Eater. Szkoda, że ​​interfejs nie jest bardziej przemyślany. Co ciekawe trzeba też zadbać o zdrowie psychiczne bohatera. W przypadku jego utraty zobaczymy agresywne duchy i usłyszymy denerwujące głosy. Miłośnicy kolekcjonowania również znajdą coś dla siebie: notatki do czytania, dyktowania czy innego rodzaju atrakcji. Pomagają one zrozumieć fabułę i rzucają więcej światła na to, co dalej.

Muszę również pochwalić muzykę skomponowaną przez Adama Skorupę z Krzysztofem Wierzynkiewiczem. Można je kojarzyć z takimi serialami jak Wiedźmin (Wiedźmin i Wiedźmin 2: Zabójcy Królów), a nawet Iron Harvest. Muzyka wprawia w dobry nastrój, harmonizuje z fikcyjnymi wydarzeniami i po prostu dobrze brzmi. Fani tych kompozytorów mogą posłuchać ich utworów na Spotify.

Tryb fabularny można uruchomić w trybie dla jednego gracza lub w trybie współpracy. Jeśli zaczniemy grać w trybie single, nie będziemy mogli odczytać tego samego zapisu w trybie multiplayer. Musisz więc liczyć się z tym, że jeśli zmienisz zdanie, będziesz musiał rozpocząć grę od zera. Oprócz powyższego trybu gra posiada również tryb Survival. Nazwa tego trybu mówi sama za siebie, mamy tutaj szeroki wybór trudności. Dodatkowo możemy brać udział w wyzwaniach przygotowanych przez twórców. To konkretne cele, na których osiągnięcie mamy ograniczony czas, np. budowanie tratwy w mniej niż 10 dni.

 Green Hell jest warte odwiedzenia, zwłaszcza jeśli lubisz gry survivalowe. Fani zabawy ze znajomymi również powinni się cieszyć. Możesz pasjonować się tymi samymi tematami. Z drugiej strony, jeśli nie interesujesz się tym gatunkiem (lub stawiasz pierwsze kroki) nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować. Możesz wybrać jeden z kilku poziomów trudności, więc nie musisz się stresować. Należy jednak pamiętać o pewnych wadach, ale nie są one zbyt poważne. Istnieje również wersja polska, ale zawiera tylko polskie napisy.

"

"

"

"

"

"

"

"

0 Komentarzy

© Copyright GrynaPlus.pl 2018-2022